Turcja, Iran, Pakistan i Indie autostopem

          Autostopem można podróżować z różnych powodów: aby po prostu przemieścić się z miejsca na miejsce albo w poszukiwaniu przygód, albo wreszcie z nienasyconej ciekawości świata. Wyprawa, o której opowiada w tej książce Konrad Malinowski najmniej ma wspólnego z powodem pierwszym (choć przemieszczanie się z natury rzeczy jest w nią wpisane), a u jej źródeł leży jeszcze coś rzadszego u tego rodzaju podróżników: chęć skonfrontowania stereotypów i obrazów kreowanych przez masmedia z rzeczywistością.

            Trasa wyprawy została wybrana bardzo świadomie – wiodła poprzez Bałkany, Turcję, Iran i Pakistan, aby doprowadzić do Indii. Autora nie interesuje to, co wielokrotnie już opisywali inni podróżnicy. W Indiach Czytelnik nie będzie zwiedzał świątyń, podziwiał słoni czy zaklinaczy węży. Zobaczy za to z bliska hipisowski raj i białasa, który chce zagrać w Bollywoodzkim filmie. Ale do Bollywoodu daleka droga, a po drodze spotykamy rozmaitych ludzi – i właśnie spotkania z ludźmi są najważniejsze. Choć nie zabraknie także opowieści związanych z historią.

            Nocne podrywy na ulicy, nielegalne domówki, dogłębne studia nad problematyką dziewictwa w Iranie sąsiadują z opowieścią o Wojtku, niedźwiedziu, który został żołnierzem w armii generała Andersa; i – o dziwo – bardzo dobrze się obok siebie czują.

            Barwny, błyskotliwy język, zmysł obserwacji i polot autora sprawiają, że od tej lektury niełatwo się oderwać.

Justyna Zarzycka (Redaktor)