O mnie

 

 

Nazywam się Konrad Malinowski, pochodzę z Tomaszowa Lubelskiego. Skończyłem Zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim i przypomniałem sobie, jak to jest być Januszem marketingu.
Pierwszy bizne
s w swoim życiu zacząłem od założenia kontrowersyjnej hodowli chomika syryjskiego. Miałem wtedy dziewięć lat. Chomiki się grzmociły, a ja wciskałem te małe dziady dzieciakom w podstawówce, zgarniając ich kieszonkowe. W ten sposób trafiłem na listę 100 Najbardziej Przedsiębiorczych Ludzi Wszechczasów wg. Forbesa. Dwanaście lat później, wyruszyłem do Kambodży autostopem. Samotnie. Pomyślałem, że fajnie byłoby napisać książkę, wydać ją i powrócić do świata wielkiego biznesu. Tak więc zrobiłem. I teraz opowiadam historie.

 

 

O czym jest ten blog?

 

Strona Na waleta bez bileta wzięła się z profilu na Facebooku o tej samej nazwie.
Fanpejdż założyłem na wariackich papierach w 2015 roku, dwa dni przed wyprawą autostopem do Kambodży. Nigdy nie potrafiłem pisać. Początkowe teksty pisałem językiem rozdygotanego dzieciaka z objawami ADHD i epilepsji. Nadal się uczę.

Lubię słuchać historii, ale nie upiększam świata. Piszę bezkompromisowo. Jeśli interesuje Cię esencja intensywnego życia w podróży, niekoniecznie grzeczna i poukładana, ale za to z ikrą i poczuciem humoru, to ten blog jest dla Ciebie.