Jak białas uczy angielskiego w Chinach?

Ruski i Niemiec, z którymi zeżarłem polskie kabanosy, zostali daleko w tyle. Pierwszy zatrzymał się gdzieś za Bajkałem. Drugi stopował jeszcze po Kazachstanie. Przekraczając chińską granicę, mogli mi co najwyżej wąchać nadprute sandały. Byłem dumny jak paw. „Polak, Rusek, Niemiec jechali autostopem do Chin…”. Wiecie już, kto dojechał pierwszy.   Jak ryżem o ścianę Erenhot […]

Kitajska ambasada działa jak pieprzony dziekanat studencki

Wyrabiając chińską wizę w stolicy Mongolii, początkowo miałem być uziemiony tylko na kilka dni. Na ten czas musiałem gdzieś się zatrzymać. Rozważałem nawet nocleg w jakiejś taniej dziurze hotelowej, bo słabo działający couchsurfing nie dawał szansy na znalezienie gospodarza. Wszedłem do zgrzybiałego trolejbusu komunikacji miejskiej, ledwo mieszcząc się z tym cholernym plecakiem. Znałem nazwę przystanku, […]

Przepowiednie w cebulanym raju

Słyszałeś kiedyś o takim miejscu na ziemi, gdzie niezależnie od koloru skóry i wyznania możesz spać, jeść i myć się za darmo tak długo, jak tylko zapragniesz? Na granicę z Indiami dotarłem w piątkowe południe. Był 30 września. Właśnie zaczynał się ostatni weekend studenckich wakacji. Oczami widziałem, jak znajomi wychodzą z monopolowego, trzymając w ręku […]

Pociągiem do Karaczi, śmierć czai się w górach

„Departament Policji w Kwecie informuje, że obywatel Polski, Mr. Malinowski posługujący się numerem paszportu xxxxxxxxx, wyruszy pociągiem z Kwety do Karaczi dnia 17.09.2016 r. o godz. 11:00. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie ochrony na wyżej wymienionej trasie, a w razie jakiegokolwiek zagrożenia, służby bezpieczeństwa są w pełni odpowiedzialne za jego życie”. Tak brzmiała krótka wiadomość, która […]

Bogate dzieciaki z Teheranu

Kiedy następnego dnia stałem naprzeciw Melli Bank przy Parkaway w północnej części Teheranu, Hamed miał zgarnąć mnie furą na nocne pastwisko. Gdy podjechał, odruchowo chciałem zająć miejsce z przodu, ale zauważyłem, że siedziała tam perska blondyna z uśmiechem, który nadawałby się do reklamy pasków wybielających. Blondyna była naprawdę niezła. Hamed podobno wyśledził ją tydzień temu […]

Uliczna gra

Desperaci w naszym kraju podrywają na badziewiastym Tinderze, głupkowatym Badoo, albo zasypują facebookowy spotted wiadomościami w stylu: „Hej przepiękna nieznajoma z fioletowej Corsy. Widziałem cię wczoraj, jak kupowałaś rajstopy przy Lwowskiej. Zostaw coś po sobie. Zrobię ci dobrze”. W Iranie mają dor dor. To znacznie efektywniejsze platforma, bo jej sieć rozciąga się na ulicach miast, […]

Domówka w irańskiej willi

Do Iranu nie przyjechałem, by zwiedzać ociekające splendorem meczety. Chciałem wejść do ukrytego świata młodych Irańczyków, którzy tańczą i dają w palnik, tak jak my – Polacy. Aby wkręcić się do takiego towarzystwa, trzeba mieć farta, albo spędzić odpowiednio długo czasu łapiąc nowe kontakty. A najlepiej spełnić oba te warunki.   Jeszcze przed baletami… – Temat […]

Dzień w raju

  Zapomnij na moment o wszystkich problemach i przenieś się myślami do miejsca z Twoich marzeń. Wyobraź sobie piękną, turkusową wodę, soczystą zieleń palm, rozgrzany, bielutki piasek. Leżysz na nim zrelaksowany i gapisz się w niezwykle czyste, błękitne niebo. Jego widok przysłaniają Ci rozłożyste, zielone liście. Masz ten obraz przed oczami? Jeśli tak, to właśnie […]

Porządny diler

Wychodząc z Utopii, zauważyłem podejrzanego gościa. Z wyglądu przypominał skośnooką wersję 50 Centa. Miał czarną bejsbolówkę, gruby złoty łańcuch i duży sygnet. W ręku trzymał potężny pakiet zielska. Odsypał nieco towaru i zaczął kręcić jointa. – Chcesz kupić? – zapytał. – Ile za gram? – Nie sprzedaję takich ilości. Dziesięć gram za dziesięć dolców. – […]